Aktualnie oglądasz: świąteczne święta
:: Życzenia Wielkanocne :: Ciekawy Cytat: Nie nowina, że głupi mądrego przegadał. Ignacy Krasicki
:: świąteczne święta :: Podobne życzenia (polecane przez wróżkę Kunakundę) w tej kategorii:
Życzenia Życzenia [2] Życzenia [3] Życzenia [4] Życzenia [5] Życzenia [6] Życzenia [7] Życzenia [8] Życzenia [9] Życzenia [10] :: Znaczenia Imion: :: Danuta - Imię pochodzenia litewskiego. Osoba tym imieniem nazwana jest skrupulatna, wnikliwa, pracowita, o dużej kulturze osobistej. Lubi poznawać tajemnice życia, dlatego wiele czyta i studiuje. Ma wiele energii i temperamentu, który spożytkowuje na niwelowanie zmian w swym życiu, sytuacji wynikłych na skutek dość częstego popadania w melancholijne zamyślenia. Do małżeństwa i rodziny a także ciepła domowego nie przywiązuje zbyt dużej wagi. Jest zwolenniczką różnych atrakcji miłosnych. A ponieważ nieraz próbuje wnikać w tajemnicę wiary, popada w depresję psychiczną, której koniec znajduje w twórczości muzycznej.
Sentencja: W życiu może nas spotkać wiele klęsk i niepowodzeń, ale tylko jedna prawdziwa tragedia: przejście z dzieciństwa do starości bez osiągnięcia dojrzałości. Sydney Harris
::Zaszpanuj wierszykiem ;) ::
Kiedy las od ukąszeń zmór drzewnych pożółciał,
Śnigrobek, błękitnawo zapatrzony w paproć -
Wędrownie się zazłocił - z dali w dal - po dwakroć,
Aż się wsnuł do krainy półduchów i półciał.
Tam ukochał przestwornie mgłę - nierozeznawkę,
Co się na wznak - uśmiecha, a na klęczkach - ginie,
Albo się uwysmukla - podobna dziewczynie,
Która los w snach zgubiła, jak pusta zabawkę.
Mgła rzekła: "Ust mych przyszłość - z bzu się nie wyzwoli!
Prócz deszczu - nie mam w kwiatach innego dorobku...
kochaj mnie w mej pośmiertnej za grobem niedoli,
Bom bez niej - nie ta sama... Sprawdź mój czar, Śnigrobku!" -
I rzekł na to Śnigrobek: Niech nicość nam sprzyja!
Tak mi modro, dziś z tobą!... Łzy - oddaj aniołom.
Wszelka radość jest w końcu tyleż, co niczyja...
W urojonych ogrodach znajdź mnie i oszołom!" -
Szołomiła mu usta, obłąkała ręce
A on tulił cud chwiejny i czar jej nieścisły -
I patrzał w zakochane mglistości dziewczęce,
Gdzie obok żądzy śmierci - wrą pieszczot domysły.
I ginąc od nadmiaru mgły w czujnym objęciu
Wpośród złotawych przyćmień i błękitnych zadym -
Skonał wreszcie - posłuszny temu wniebowzięciu,
Które przez sen zawdzięczał - fioletom bladym.
Czas się włóczył po drzewach. Noc przyszła - żałobna.
Cienie wszystkich umarłych - ubożuchno szare -
Pochowały Śmigrobka na wieczną niewiarę -
We wszystkich grobach naraz i w każdym - z osobna.
Mgła mu w trumnę skrzystego nawrzucała nieba,
A wszechświat, co już stał się czymś w rodzaju mitu -
Ożywiony pogrzebem - pomyślał co trzeba
Zmienić cel nieistnienia i miejsce - niebytu.
Więc - choć ktoś go do mgławic i dróg mlecznych przykuł -
On, wstrząsając łańcuchy przeznaczeń bez treści -
Śnił, że w drogę wyrusza, jak rdzawy wehikuł,
Zbłąkany w złotym wnętrzu zamierzchłej powieści.
--
Myśl chudnie słowach.