Życzenia Wielkanocne

Życzenia-Wielkanocne.info
lepszych życzeń wielkanocnych nie znajdziesz

Aktualnie oglądasz: życzenia z okazji świąt wielkanocnych
  :: Życzenia Wielkanocne ::  
Niech w Święta Wielkiej Nocy wraz z Jezusem zmartwychwstanie w Was nadzieja, na nowo ożyje miłość i młodość serc Waszych
Fajne | nie fajne
Ciekawy Cytat: Pomagaj sobie, a Bóg ci pomoże. Ezop, Aísopos (VI w. p. n. e)
  :: życzenia z okazji świąt wielkanocnych ::  
Wesołych, pełnych nadziei i wiary Świąt Wielkiej Nocy, spędzonych wśród srebrnych bazi i kochającej rodziny, przy wspólnym stole. Smacznego święconego jajka oraz mokrego poniedziałku...
Podobne życzenia (polecane przez wróżkę Lepperkę) w tej kategorii: Życzenia Życzenia [2] Życzenia [3] Życzenia [4] Życzenia [5] Życzenia [6] Życzenia [7] Życzenia [8] Życzenia [9] Życzenia [10]
  :: Znaczenia Imion: ::  
Przemek - Nie zraża się trudnościami w realizacji swoich planów. W przyjaźni jest oddany i gotowy do pomocy. Jest życzliwy dla otoczenia.
Sentencja: Współczesne media przypominają czasem narkomana - tak jak on, żeby istnieć, musi pobierać narkotyk, tak one, żeby utrzymywać się na rynku, muszą wstrzykiwać w swoje żyły coraz więcej szoku, wstrząsu, horroru. Ryszard Kapuściński
  ::Zaszpanuj wierszykiem ;) ::  
Zwierciadło moje, bezdenny strumieniu, Tajemnych zwierzeń odwzorny krysztale! Po jakim żwirze, po jakim kamieniu Z otchłani w otchłań włóczyłeś swe fale, Nimeś wytropił sny moje i dotarł Do mej sypialni, zbielałej od znoju, By znieruchomieć na ścian mych postoju -Srebrny - w szkarłatnym rozdwojeniu kotar! Z jakich ty dolin nieznanych i lasów Wybiegłeś, szumiąc i dzwoniąc po darni, By zanieszumieć w pobliżu atłasów Mojego łoża i mojej męczarni! Czeka mnie zawsze w twych głębiach udusznych Schadzka ze sobą! I nikt nie wyśledzi Pieszczot, którymi, jak lgnistym snem, bredzi Ciał dwoje, sobie nawzajem posłusznych... Z nich jedno, chłonąc upojeń mgłę białą, Własnym spojrzeniem swą nagość bezwstydzi, A drugie - w lustrze - udaje, że widzi, I tak omdlewa, jak gdyby widziało... Strumieniu, piersi chłodzący mi obie! Ciało omyte fal twoich wezbraniem Zbywa się nagle niewiedzy o sobie I siebie pierwszym ogarnia kochaniem! Bo któż mnie kochać potrafi zgadliwiej, Niźli - ja sama? Któż baśń o pieszczocie Spełni?... Kto dłonią, zagrzebaną w złocie Mych włosów, w taki lwi sen rozegrzywi Tę przędzę nikłą? Kto równy mi szale Usta pokrwawi o sen mój, nim pierzchnie? Niczyja - będę! Wzburz gładką powierzchnię, Strumieniu chłonny! Rozwichrzyj swe fale! Wystąp z ciasnoty hebanowych brzegów! I zatop nagle tę moją świetlicę I łoże, zmorą szarpane noclegów - A mnie - zazdrosną o głąb topielicę - Zmień w zwierciadlaną rusałkę, bym ciało, Samo się w sobie co chwila widzące, Bawiła pląsem, aż w pył się roztrącę O śmierć, jak perła o perłę zuchwałą! --
Dobrym krytykiem jest ten, kto opowiada o przygodach swej duszy pośród arcydzieł. Anatole France, właśc. François Anatole Thibault (1844-1924)